>>> Cóż piękniejszego nad niebo, które otacza wszystko, co piękne?. <<<
Ostatnia grecka relacja
Wpisany przez AKA   
niedziela, 06 września 2015 19:04

galeria



Kalimera – czyli po grecku dzień dobry.
Poniedziałek był ostatnim dniem pobytu w Agi Apostoli. Ranek rozpoczęliśmy programem przyrodoznawczym. Poznaliśmy rosnące wokół najważniejsze gatunki drzew i krzewów: eukaliptusy – pochodzące z Australii, które bardzo szybko rosną dostarczając drewna, oliwki, które dostarczają cennej oliwy oraz owoców ważny składnik kuchni greckiej, jadalne kasztany, cytrusy: limonki, pomarańcze, cytryny.

Te zimozielone gatunki dostarczają owoców przez cały rok. Niezwykle ciekawe są przystosowania roślin klimatu śródziemnomorskiego do suszy, Wiele z nich wydziela wonne olejki i znana jest z kulinarnych i leczniczych zastosowań: bazylia, estragon, tymianek, mięta. Brodząc w wodach Zatoki Ambrakijskiej natknęliśmy się na węże, martwego olbrzymiego żółwia morskiego, muszle mięczaków, a nawet dwa delfiny.
Po południu ostatnia kąpiel w Morzu Jońskim i pożegnanie z Prevezą. We wtorkowy ranek zwinęliśmy obóz, i ruszyli w wielogodzinną podróż na północ Grecji. Pierwszy przystanek - przy pozostałościach po rzymskim akwedukcie sprzed 2000 lat. Oktawian August, gdy zakładał Nikolpolis nie zapomniał o wodzie dla mieszkańców.
Po południu docieramy do  Monodendri. Ten górzysty, specyficzny region znajduje się na terenie Parku Narodowego Pindos. Zachowała się charakterystyczna architektura z budynkami murowanymi z szarego, twardego wapienia, krytymi dachami z szarego łupka, przy ulicach brukowanych w charakterystyczny sposób. Oglądamy unikalne łukowe mosty wybudowane za pieniądze bogatych mieszkańców wioski. Do lat 50-tych XX wieku stanowiły jedyną drogę łączącą brzegi rzeki Vikos.
Wieczorem fotografujemy z góry najgłębszy kanion europejski. Wysokie na 1000 metrów skały wznoszą się niemal prostopadle do koryta rzeki. Latem nie ma w nim wody. Widok nieodparcie kojarzy się nam z kanionem w Kolorado.
Środa
Park Narodowy Vikos-Aoos, przed nami bardzo trudna wyprawa z wioski Mikro Papingo w upalnym słońcu w dół kanionu. W drodze spoglądamy na przepiękne kamienne wioski Makro i Mikro Papingo. To takie "greckie" Zakopane, w których ceny kwater są najwyższe w Grecji.
Po wielu godzinach powracamy tą sama drogą w górę do autokaru, na szczęście możemy się wykąpać w źródle rzeki Vikos, niesamowite małe wodospady spadające ze skalnych półek są urzekające. To był najtrudniejszy dzień naszej wyprawy w nogach prawie 20 km, pomimo narzekań możemy być z siebie dumni- daliśmy radę – WSZYSCY!
Przed nami powrót do Polski i dwie noce spędzone w autokarze-będzie trudno.
Ostatni dzień podróży.
Po 15 godzinach jazdy przyjeżdżamy do Szegedu. Odpoczywamy w Spa a wieczorem zwiedzamy uniwersyteckie miasto, wyraźnie tego wieczoru zdominowane przez młodzież. Miasto nad Cisą pełne jest secesyjnych kamieniczek, a synagoga należy do najpiękniejszych w całym kraju.
Zmęczeni wracamy do autokaru, pozostała już tylko droga do Polski, autokar rusza punktualnie o 23.00.

Uff, wreszcie w Raciborzu. Jest 8.30.Przed szkołą wypatrują nas stęsknieni bliscy. Cieszymy się z powrotu, ale wrażenia z wycieczki długo pozostaną w naszej pamięci.

  • Przebyliśmy 5400 km przez Czechy, Słowację, Serbię, Macedonię, Grecję, Węgry;
  • zwiedziliśmy 25 miejsc, muzeów prawie tyle samo;
  • zawiązały się liczne przyjaźnie;
  • zjedliśmy polskie pulpety ( ich smak wszyscy zapamiętali), gołąbki, fasolkę po bretońsku, bigos…;
  • smakowaliśmy greckie potrawy:  mousaka, horiatiki, czyli wiejską, a przez resztę świata po prostu grecką, jedną z najpopularniejszych sałatek świata, souvlaki,  zatziki,   kolokithokeftedes,  czyli smażone na głębokim oleju placuszki z cukinii.
  • Dzięki życzliwości sympatycznego Greka -zjedliśmy tonę owoców: melonów, arbuzów, brzoskwiń, limonek oraz warzyw: pomidorów, cukinii, bakłażanów, ogórków, cebuli.
  • Wypiliśmy litry wody i soków.
  • Zadawaliśmy mnóstwo pytań:, jaki jest dzisiaj program?:), jakie jest hasło do wifi?:)

Trzecia wyprawa grecka za nami – dziękuję wszystkim za to, że wytrzymali i mało narzekali. Pani Alinie Kapuśniak za pięknie przekazaną wiedzę o Grecji prawie w każdym miejscu i czasie, Panu Kapuśniakowi za trzymanie obozowiczów w ryzach,
Pani L. Kutrowskiej za dokarmianie i życzliwe doglądanie, Pani Agacie i Beacie za dbanie o różnorodność naszych posiłków i ich estetykę oraz podporządkowanie się surowej dyscyplinie obozowej.
Kubie Kubacka – organizatorowi tej wyprawy, która zapadła w pamięć.

Bogumiła Bąk

 

Brązowa Szkoła 2018

brazowe liceum 2018

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" potwierdza, że II Liceum Ogólnokształcące
im. Adama Mickiewicza w Raciborzu jest wśród 500 najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Liceów
i Techników PERSPEKTYWY 2018
i przysługuje mu tytuł "Brązowej Szkoły 2018".

Dane adresowe

II Liceum Ogólnokształcące
im. A. Mickiewicza

Kard.S.Wyszyńskiego 3
47-400 Racibórz
tel.: (032) 415 56 57
fax.: (032) 415 56 57

e-mail

Dziennik elektroniczny

 
baner vulcan 1
 

Aplikacja II LO

android II LO

Rozszerzenia

rozszerzenia 18-19

Karta Szkolna

 

karta szkolna

Facebook & Twitter

 
facebook
 
twitter

Globusik

 

Globusik

 

Raciborskie strony

 

Powiat Raciborski



Racibórz



Nasz Racibórz



Racibórz



Nowiny Raciborskie



Niezależny Portal Raciborski

 

II Liceum Ogólnokształcące Nr 2 w Raciborzu, 2009 ©