>>> Cel jest wielki, kiedy się mu poświęcasz, lecz staje się niski, kiedy robisz sobie z niego tytuł do chwały. <<<
WOLNI niewolnicy postępu
Wpisany przez AKA   
wtorek, 15 kwietnia 2014 20:44

ksiazkaPaulina Fitzoń, klasa II B

                WOLNI niewolnicy postępu

Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, w którym momencie naszej historii w życiu człowieka zawitała wolność? Ta wolność, którą według Regulskiego ,,nie przydepniesz butem”? Niektórzy pewnie do znudzenia będą powtarzali wyuczoną w podstawówce regułkę, że wolność została nam zwrócona w 1918 roku- największy imbecyl przecież byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie.

W powszechnej opinii słyszy się, że żyjemy w czasach wolności, nikt nie jest w stanie niczego nam zabronić i możemy postępować tak, jak nam się żywnie podoba. Owszem- tak jest. Ale czy nasz konformistyczny i ogłupiony naród jest w stanie z tego korzystać? Czy mimo tego, że jesteśmy wolni, nie zachowujemy się niczym chomik kręcący się nieprzerwanie w swej kuli, nie widząc w tym większego sensu? Wystarczy krótko przyjrzeć się naszemu społeczeństwu.
 Codzienne błahostki. Pani Malinowska prowadzi swojego otyłego i pucykowatego synusia na lekcje gry na fortepianie. Nie da się ukryć, że malcowi słoń nadepnął na ucho. ,,Ale to nic, to nic- przecież córka znajomych, Ulcia, gra na skrzypeczkach jak aniołek. W jej stronę są kierowane wszystkie ,,ochy i achy”. Przecież Lucek nie może być w niczym gorszy! Więc może uda nam się zrobić z naszej pociechy gwiazdę estrady?” Dawniej malec ten wyrósłby na nieszczęśliwego, zakompleksionego nauczyciela muzyki w podrzędnej szkole na zabitej dechami wsi lub objąłby posadę miejscowego organisty. Natomiast w dzisiejszych czasach mógłby zająć się niezwykle fascynującym zajęciem, jakim jest przygrywanie wraz ze swą kapelą na weselach. Nieszczęśnik z niego, owszem… Ale przecież marzenia jego rodziców zostały spełnione!
Poczciwy Cyceron mawiał: ,,Krańcowa wolność prowadzi narody i jednostki do skrajnego niewolnictwa”. Miał rację. Dzisiaj nie potrafimy stanąć okoniem i stawić czoła ogłupionemu mediami społeczeństwu, bo za bardzo rzucalibyśmy się w oczy i odstawali od reszty. Poza tym wygodniej jest przecież iść za tłumem po wydeptanej ścieżce. Zżera nas potrzeba, by ktoś nas prowadził za rękę. Ale przecież jesteśmy tacy WOLNI!
Kolejna ironiczna sytuacja. Osiedle Stawowe, Państwo Sierpińscy, patrząc przez kuchenne okno na pobliski parking, z przykrością stwierdzają, że ich stary, śliwkowy polonez źle prezentuje się wśród luksusowych, połyskujących i jeszcze pachnących nowością bryk. Ogarnięci sentymentem (bo kupili go za pierwsze zarobione pieniądze) z bólem serca stwierdzają, że pora go wymienić. Miejsce podstarzałego samochodu z nieco odpryśniętym lakierem zajmie nowiuteńki, nieskazitelnie czarny wóz o silniku kilkukrotnie wydajniejszym, skórzanymi siedzeniami, neonami i grającą szafą. Ich polonezik, z którym to wiążą tyle wspaniałych wspomnień i całą swoją wspólną przeszłość, pomimo tego, że mógłby jeszcze przejechać pół Europy- musi trafić do lamusa, bo przecież za bardzo się wyróżniał.
Należałoby również wspomnieć o pięcioosobowej rodzince Karpińskich, których marzeniem wcale nie są leniwe i snobistyczne wakacje w ekskluzywnym kurorcie w Egipcie, ale sielski wypoczynek w małej wsi pod Tatrami. Dzieci oderwałyby się nieco od elektronicznych gadżetów, pohasały na polanie, a z ich rumianych buziek nie schodziłby uśmiech. Ale przecież szwagier tydzień temu wrócił z  Tunezji, a przyjaciółka lada chwila wybiera się do Turcji. Więc nasze Tatry wypadają nieco blado w tym zestawieniu. Cała rodzina pakuję więc walizki, wydaje fortunę na bilety lotnicze i przez dwa tygodnie pławi się w upojnym lenistwie leżąc w cieniu palmy, sącząc kokosowe drinki przez słomkę. Wracają natomiast z grzybicą stóp, upiornie czerwoną skórą i setkami zdjęć w bikini.
Przenieśmy się teraz do środowiska młodszej części społeczeństwa. Każda zbuntowana, chichocząca nastolatka kieruje się teraz dźwięcznym sloganem: ,,I’m young, wild and free”, czyli w wolnym tłumaczeniu: jestem młoda, dzika i wolna. Młoda owszem. Dzika i wolna? Niekoniecznie. Tak naprawdę ta małolata, powiedzmy Andżela- poza barwnymi T-Shirtami z tym oto napisem z wolnością nie ma nic wspólnego. Nie potrafi być oryginalna, bo jest to zbyt trudne. Czytuje każde wydanie poradnika dla nastolatek z niezwykłym zaangażowaniem, bo tak robią koleżanki. Organizuje z nimi urocze przyjęcia żywcem wyjęte z amerykańskich filmów. Szymborska? Miłosz? Kto to w ogóle jest?! Teatr? Poezja? Ale po co?!
Pomimo tego, że upragnioną przez naszych dziadów i pradziadów wolność mamy podaną na srebrnej tacy pod nos, nie potrafimy z niej korzystać, uciekamy od niej jak najdalej w konformizm, jak stado baranów pędzimy za przewodnikiem, bo nie potrafimy sami myśleć. Do wyboru mamy wiele alternatyw, ale tak czy owak- wybierzemy tę najmniej skomplikowaną, tę, która wybiorą pozostali. Męczymy się tym i napędzamy nieustannie błędne koło. Wolność wobec gnającej cywilizacji to już pojęcie odległe, gdyż prysła jak zwykła mydlana bańka. Gdzie ta wolność, och, gdzie?!

 

Brązowa Szkoła 2018

brazowe liceum 2018

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" potwierdza, że II Liceum Ogólnokształcące
im. Adama Mickiewicza w Raciborzu jest wśród 500 najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Liceów
i Techników PERSPEKTYWY 2018
i przysługuje mu tytuł "Brązowej Szkoły 2018".

Dane adresowe

II Liceum Ogólnokształcące
im. A. Mickiewicza

Kard.S.Wyszyńskiego 3
47-400 Racibórz
tel.: (032) 415 56 57
fax.: (032) 415 56 57

e-mail

Dziennik elektroniczny

 
baner vulcan 1
 

Aplikacja II LO

android II LO

Rozszerzenia

rozszerzenia 18-19

Karta Szkolna

 

karta szkolna

BZWBK SANTANDER logo

Facebook & Twitter

 
facebook
 
twitter

Globusik

 

Globusik

 

Raciborskie strony

 

Powiat Raciborski



Racibórz



Nasz Racibórz



Racibórz



Nowiny Raciborskie



Niezależny Portal Raciborski

 

II Liceum Ogólnokształcące Nr 2 w Raciborzu, 2009 ©