>>> Bezmyślność zabija.Innych. <<<
Jak było na Ukrainie
Wpisany przez AKA   
poniedziałek, 08 października 2012 17:55

galeria

 

 

Komsomolsk 12 03

Nasze wrażenia, czyli „Jak było na Ukrainie?” :)

Nasza Ukraina zaczęła się wraz z chwilą, kiedy samolot miękko wylądował na lotnisku w Kijowie- schludnym i odnowionym. A potem kilkugodzinna jazda busem w kierunku miasta, które wkrótce miało stać się dla nas partnerskie - do Komsomolska.

Przez szyby samochodu patrzyłyśmy z zaciekawieniem na równą jak deska ziemię, na rozciągające się na całym krajobrazie pola, pasma brązu i zieleni, lasy, drzewka. I spałyśmy w najlepsze, gdy zmęczenie dawało za wygraną.

W hotelu Slavuticz czekała już na nas uroczysta kolacja. Podczas rozmowy z panią Swietłaną Szeremiet, obustronnych uśmiechów i i „spasib” podjedliśmy nieco i dowiedzieliśmy się sporo o Komsomolsku i o tym, jak funkcjonują tutaj na co dzień Ukraińcy. Trzeba przyznać, że ich sposób myślenia nieraz nas zaskoczył. Inna kultura, inne pomysły, inne priorytety.

Następnego dnia odwiedziliśmy ratusz, gdzie mile powitał nas w-ce mer miasta, oprowadzono nas po ulicach Komsomolska, aż doszliśmy do celu - szkoły. Wewnątrz - ładne muzeum, fantastyczna (!) klasa chemiczna, znakomite wyposażenie sali informatycznej... Było na co popatrzeć. Wkrótce jednak czekało nas otwarcie konferencji...

A na niej - początkowo prezentacja gości i ważnych osobistości, którzy niedługo po wstępie udali się na własne obrady, a młodzież mogła rozpocząć swoje wystąpienia na temat działań samorządów uczniowskich w poszczególnych szkołach. Poszłyśmy na pierwszy ogień. Kilkuminutowa prezentacja, opowiadanie o naszej szkole i już- ogrom, ogrom pozostałych grup, przedstawiających siebie, na nasze nieszczęście, w języku ukraińskim. Na podstawie domysłów i pokazywanych nam zdjęć, próbowałyśmy zrozumieć jak najwięcej i połączyć ze sobą podobne polskim słowa w logiczną całość. W miarę naszych możliwości, tym sposobem poznawaliśmy się... ;)

Po południu - wycieczka! W kaskach i ochronnych, wściekle pomarańczowych kamizelkach oglądaliśmy kopalnię odkrywkową rudy żelaza, rozmawiając z tutejszą młodzieżą. Słońce grzało, śmiechu dużo i wszystko było takie „haraszo” ;).

Zakończenie konferencji odbyło się na sali obradowej w ratuszu. Tam też pewna niezwykle energiczna i sympatyczna pani opowiadała o tym, jak ważna jest młodzież i jej głos dla Rady Miasta. Trochę nas to zaskoczyło. Przekonanie, z jakim mówiła, świadczyło o jej szczerości, a nie za często spotkać można kogoś, kto tak bardzo liczy się z nastoletnimi, nieoszlifowanymi poglądami i ideami. A to przecież niezmiernie ważne! Każde pokolenie chce wnieść coś świeżego, co często wypala się w miarę dorastania. Docenić wartość naszych myśli jest bardzo ciężko, najgorsze jednak bywa mordercze znieczulanie...

Co wyniosłyśmy z naszego wyjazdu? Oj, dużo, dużo! To było dla nas spore wyzwanie. Inni ludzie, inna atmosfera, dużo wrażeń i widoków, masa przemyśleń. A co wywarło na nas największe wrażenie? Ogromny świat.

Natalia Myśliwy kl.II b
Marta Kurzydem Kl.II a

 

Brązowa Szkoła 2018

brazowe liceum 2018

Fundacja Edukacyjna "Perspektywy" potwierdza, że II Liceum Ogólnokształcące
im. Adama Mickiewicza w Raciborzu jest wśród 500 najlepszych liceów w Polsce sklasyfikowanych w Rankingu Liceów
i Techników PERSPEKTYWY 2018
i przysługuje mu tytuł "Brązowej Szkoły 2018".

Dane adresowe

II Liceum Ogólnokształcące
im. A. Mickiewicza

Kard.S.Wyszyńskiego 3
47-400 Racibórz
tel.: (032) 415 56 57
fax.: (032) 415 56 57

e-mail

Dziennik elektroniczny

 
baner vulcan 1
 

Aplikacja II LO

android II LO

Rozszerzenia

rozszerzenia 18-19

Karta Szkolna

 

karta szkolna

BZWBK SANTANDER logo

Facebook & Twitter

 
facebook
 
twitter

Globusik

 

Globusik

 

Raciborskie strony

 

Powiat Raciborski



Racibórz



Nasz Racibórz



Racibórz



Nowiny Raciborskie



Niezależny Portal Raciborski

 

II Liceum Ogólnokształcące Nr 2 w Raciborzu, 2009 ©